Archiwum sierpień 2006


sie 28 2006 Pracowity dzień :
Komentarze: 0

Dzisiaj jak nigdy cały dzień miałem zajęty. Najpierw z samego rana zadzwonił I. namówił mnie żebym z nim pojechał do aeroklubu bo nie chce mu się jechać samemu pierwszy raz.... poza tym potrzebował nawigatora :D Niezły był ze mnie nawigator... bardziej patrzyłem na pobocza dróg niż na trasę ale jakoś dojechaliśmy. Co prawda jakieś pięć razy pytaliśmy o drogę, ale tak to jest kiedy się nawet mapy nie wzięło ze sobą :) W powrotnej drodze wpadliśmy nad zalew w sulejowie,  nikogo prawie nie było, jednak bardzo lubię tam jeździć. Gdy wróciłem na obiad matka oznajmiła ze mam dzisiaj wywieźć gruz z podwórza na wysypisko :/ Za pierwszym razem tak naładowałem tą przyczepkę że ten samochód ledwo jechał, a facet na wysypisku powiedział że miałem na tej przyczepce koło tony tego gruzu. Czułem to dosyć dobrze kiedy trzeba było hamować :D(potem sprwadziłem w dowodzie ładowność widniało:400KG) A jutro znowu wożenie ale już nie wiele :)

frik : :
sie 22 2006 Siemka
Komentarze: 3

Ale miałem dzisiaj dobry dzień :D. Życzę sobie więcej takich, a wszystko za sprawą prof.S. już pięć razy mnie odsyłał z kwitkiem i kazał mi się w końcu nauczyć i przyjść, ale dzisiaj mnie w końcu puścił :) Aż dziw że nie rypnoł mi dwói do indeksu, bo niektórym wstawił i nie pozwolił sie pokazywać do przyszłego roku. Po torturach u tego kata spotkałem T. razem chodziliśmy do technikum, a teraz jest odemnie o roczek wyżej bo mi sie zachciało być lotnikiem tylko że on ma jeszcze więcej nie zaliczone odemnie. Dlatego teraz przygotowuje sie do kampanii wrześniowej w czytelni bo u niego w domu matka ma urlop .... i opiekuje sie jego bratanicą , znaczy sie swoją wnuczką <lol> Ja zresztą nie jestem leprzy od niego mam jeszcze trzy egzaminy we wrześniu :( Byłem właśnie dzisiaj zobaczyć terminy i pierwszy siódmego.... szczęśliwy numer, może mi przyniesie szczęście;> Trzymajcie kciuki !!!!!!!!!!!!!!

frik : :